środa, 21 grudnia 2016

Christmas time

20 grudnia, w ten dzień zaczęłaś pakować swoje rzeczy do walizek. W końcu będziesz mogła widzieć się ze swoimi rodzicami i starszym bratem. Kiedy spakowałaś  już wszystko usłyszałaś nagle dzwonek do drzwi, kiedy je otworzyłaś ujrzałaś swojego chłopaka. 
-Calum! W końcu myślałam, że będę czekała na Ciebie aż  do śmierci.-odeszłaś dalej by chłopak mógł wejść do środka.Bez chwili zastanowienia wziął walizki i zniósł je do samochodu. Zamknęłaś drzwi i zeszłam do chłopaka. Wsiadłaś do auta, zapięłaś pasy i ruszyliście. Podróż ciągnęła się w nieskończoność, cieszyło Cię, że w końcu spędzisz święta z rodzina. 10 godzin później wysiadła z auta. Twoja rodzicielka czekała na Ciebie pod domem chyba z dobre 2 godziny, sama się dziwiłam czemu. Przywitałaś się z nią i weszłaś do domu. Weszłaś do swojego pokoju i rozpakowaliśmy rzeczy. Byłaś zmęczona wiec poszłaś spać. Rano obudziło Cie szczekanie Azora, twojego psa.
Amelia!- krzyknęła twoja mama.- Zwlekłaś się z łóżka, przetarłaś oczy  i założyłaś kapcie na nogi. Zeszłaś na dół,gdzie czekało na Ciebie pyszne śniadanie, jak zawsze zdrowe. Po skończonym posiłku umyłaś zęby,ubrałaś świąteczny sweter, legginsy i zrobiłaś luźnego koka. Po południu zaczęłaś pomagać mamie ubierać choinkę i robić różnorodne dania na wigilijny wieczór. Kilka dni później wstałaś szczęśliwa,ponieważ dzisiaj był  dzień w którym wszystko jest magiczne. Zapach choinki postawił Cię na nogi i jedynie na co czekałaś to to kiedy będziesz  mogła  otworzyć prezenty. 
Wigilijny wieczór. W drzwiach zjawili się dziadkowie,ciocie z Ameryki i wujkowie. Przyjechali razem ze swoimi małymi dziećmi. Kiedy dzieci zauważyły pierwszą gwiazdkę na niebie zaczęliśmy łamać się opłatkiem i składać sobie życzenia. Wszyscy usiedli  do stołu i  zaczęli rozmawiać to co im się przytrafiło. Dzieci otworzyły prezenty,ty również. Wszyscy byli bardzo szczęśliwi. Twój chłopak kiedy przyszedł do was na wigilie klęknął przed tobą i wyciągnął małe czerwone pudełeczko po czym zapytał. 
-Skarbie,bardzo Cię kocham i chcę być z tobą do końca życia. Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną?-Po tych słowach łzy napłynęły Ci do oczu i jedynie co zrobiłaś to przytaknęłaś głową,po czym Calum włożył Ci pierścionek na palca a cała rodzina stanęła i zaczęła klaskać w dłonie. Składali wam gratulacje. Byłaś bardzo szczęśliwa. Nigdy nie zapomnisz tego dnia, gdzie jeden czyn zmienił wszystko. Koniec.

WESOŁYCH ŚWIĄT. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz